środa, 27 lipca 2011

Dłuuugi dzień

Teoretycznie wstałam o 7 rano , ale obudziłam się dopiero po wzięciu szybkiego prysznica . Zajazd po babcię, godzinne czekanie u lekarza i wypad na miasto... Szkoda,że nie udany :( No cóż nie zawsze coś mi wpadnie w oko ... Kupiłam sobie skórzany piórnik do szkoły...ale to był zaplanowany zakup. Nie zostałam oświecona dzisiaj żadnym super pomysłem więc notka krótka i zwięzła, być może jutro coś wymyślę : )

A jutro znów poszukiwanie tej torebki którą znam wyłącznie z moich marzeń : ) Życzcie powodzenia.!

* a tak a pro po jak widzę ludzi którzy kupują te zeszyty z C*****a wiadomo skąd, to aż mi szkoda tych dzieci co będą musiały je przepisywać... Więc uczulam ;D na klejone zeszyty ! Kupujcie tylko szyte!
:] lepiej jest raz zapłacić 5 zł i mieć cały rok niż przepisywać ;) No to tyle na dzisiaj :D

oOo I pozdrowienia dla Monisi S. ;) która tęskni za wszystkimi :D my też za tb. tęsknimy :) Come back!

Dobranoc :*